" Spotkanie z Królem Popu "
Tłum ludzi czekających na coś niesamowitego . Krzyczący i piszczący z radości . Na początku ja . Nadal nie mogąca uwierzyć, że tam jestem . Wielkie show . Wszystkie światła gasną . Reflektory wskazują na środek sceny, zapalają się . Jest . ! Stoi z kapeluszem w ręku . Rozpoczyna się Billie Jean . Klasyczne ruchy i tradycyjny taniec . Coś niesamowitego . Wszyscy piszczą . Perfekcyjny układ i doskonały głos i On, wykrzykujący ' Aow . ! ' . Po skończeniu piosenki coś mówi, mówi swoim delikatnym głosem . Nie słyszę, dziewczyny za mną tak piszczą, że nie da rady, aby usłyszeć . Wprowadzają mnie na scenę . Nie kontaktuję . Idę jak ospała i naćpana . Nawet nie mam sił, aby wydukać z siebie jakieś słowo . Mówi, że ta piosenka jest dla mnie . Zaczyna się . ' You Are Not Alone ' . Która z nas nie chciałaby tego usłyszeć od kogoś kochanego . ? Śpiewa do mnie i dla mnie . Nadal nie kontaktuję . Mam uczucie, jakbym miała zaraz zemdleć - ale coś mnie trzyma, jakaś siła .. zaraz .. on mnie tuli . ! Michael Jackson śpiewa dla mnie i mnie tuli . ! Ale zaraz .. to jeszcze nie koniec . Widząc mój cudowny uśmiech całuje mnie delikatnie w policzek . Tak, on kocha każdego swojego fana . Nic do mnie nie dochodzi, radość i szczęście ogarnęło moją osobę . Jestem sparaliżowana . Mam mroczki przed oczami . Odpływam w sen . Czarna plama . Zemdlałam, czy może .. umarłam . ? Z innej perspektywy widzę, jak Michael trzyma mnie na rękach .. no właśnie, MNIE . Ale przecież ja jestem gdzie indziej . Czyżbym wyszła z ciała . ? Zaraz podbiegają sanitariusze i biorą moje ciało, następnie wynoszą je na noszach . Próbuję coś zrobić, ale nie mogę . Krzyczę, ale mój krzyk jest nierealny . Poczułam mocne uderzenie w klatkę piersiową . Bum . Jestem na ziemi, w swoim ciele . Nie wiem co się stało . Ociężale się budzę . Widzę jakiś obcych gości przy mnie - to chyba z pogotowia - i widzę Jego . Siedzi zakłopotany . Kiedy widzi, że się ocknęłam, mówi, że zemdlałam . Przytula mnie . Mam wielkie szczęście .
Tłum ludzi czekających na coś niesamowitego . Krzyczący i piszczący z radości . Na początku ja . Nadal nie mogąca uwierzyć, że tam jestem . Wielkie show . Wszystkie światła gasną . Reflektory wskazują na środek sceny, zapalają się . Jest . ! Stoi z kapeluszem w ręku . Rozpoczyna się Billie Jean . Klasyczne ruchy i tradycyjny taniec . Coś niesamowitego . Wszyscy piszczą . Perfekcyjny układ i doskonały głos i On, wykrzykujący ' Aow . ! ' . Po skończeniu piosenki coś mówi, mówi swoim delikatnym głosem . Nie słyszę, dziewczyny za mną tak piszczą, że nie da rady, aby usłyszeć . Wprowadzają mnie na scenę . Nie kontaktuję . Idę jak ospała i naćpana . Nawet nie mam sił, aby wydukać z siebie jakieś słowo . Mówi, że ta piosenka jest dla mnie . Zaczyna się . ' You Are Not Alone ' . Która z nas nie chciałaby tego usłyszeć od kogoś kochanego . ? Śpiewa do mnie i dla mnie . Nadal nie kontaktuję . Mam uczucie, jakbym miała zaraz zemdleć - ale coś mnie trzyma, jakaś siła .. zaraz .. on mnie tuli . ! Michael Jackson śpiewa dla mnie i mnie tuli . ! Ale zaraz .. to jeszcze nie koniec . Widząc mój cudowny uśmiech całuje mnie delikatnie w policzek . Tak, on kocha każdego swojego fana . Nic do mnie nie dochodzi, radość i szczęście ogarnęło moją osobę . Jestem sparaliżowana . Mam mroczki przed oczami . Odpływam w sen . Czarna plama . Zemdlałam, czy może .. umarłam . ? Z innej perspektywy widzę, jak Michael trzyma mnie na rękach .. no właśnie, MNIE . Ale przecież ja jestem gdzie indziej . Czyżbym wyszła z ciała . ? Zaraz podbiegają sanitariusze i biorą moje ciało, następnie wynoszą je na noszach . Próbuję coś zrobić, ale nie mogę . Krzyczę, ale mój krzyk jest nierealny . Poczułam mocne uderzenie w klatkę piersiową . Bum . Jestem na ziemi, w swoim ciele . Nie wiem co się stało . Ociężale się budzę . Widzę jakiś obcych gości przy mnie - to chyba z pogotowia - i widzę Jego . Siedzi zakłopotany . Kiedy widzi, że się ocknęłam, mówi, że zemdlałam . Przytula mnie . Mam wielkie szczęście .
Super!
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę doczekać się kolejnych opowiadań.
Masz nową czytelniczkę yay :D
Więc ja czekam :)
Malffu Verdas ♥
Cieszę się, że wzięłaś sobie moją "motywację" do serca. :D
OdpowiedzUsuńBędę tu często zaglądać. <3
Masz kolejną czytelniczkę. ^^
Takie idealne, też tak chcę <3 czekam :*****
OdpowiedzUsuń